Najbardziej zrównoważona biżuteria to ta, którą ktoś nosi przez trzydzieści lat, a potem oddaje dalej. Widać to najlepiej na dłoniach, które przyszły do nas z pierścionkiem po matce i wychodzą z tym samym pierścionkiem, tylko dopasowanym i wypolerowanym. Nic nie zostało kupione na nowo, a jednak coś się zmieniło.
Słowo zrównoważony bywa w biżuterii pustą etykietą, więc opiszemy je tak, jak wygląda w praktyce naszej pracowni. Bez deklaracji, których nie da się sprawdzić, i bez obietnic dotyczących całej branży. Tylko to, co realnie robimy ze złotem, kamieniami i biżuterią, która wraca do nas po latach.
Co właściwie znaczy, że biżuteria jest zrównoważona?
W praktyce znaczy to, że sztuka biżuterii ma jak najdłużej pozostać w użyciu, a kruszec, który już raz wydobyto, ma wrócić do obiegu zamiast leżeć w szufladzie. To dwa różne mechanizmy. Pierwszy dotyczy trwałości i naprawialności, drugi tego, co dzieje się ze złotem, które przestało być noszone.
Nie posługujemy się przy tym żadnym ekologicznym znakiem na metce, bo takiego nie mamy i nie chcemy sugerować czegoś, czego nie da się zweryfikować. Zamiast tego możemy pokazać konkret, program recyklingu złota, dożywotni serwis i to, że każda sztuka powstaje ręcznie w jednej pracowni. Reszta jest opowieścią marketingową.
Dlaczego trwałość liczy się bardziej niż deklaracja?
Bo biżuteria, która pęka po dwóch latach, kończy w koszu niezależnie od tego, co napisano o niej na stronie. Nasze projekty powstają z pełnego kruszcu, a nie z cienkiej blachy wypełnionej powietrzem, i przechodzą hartowanie, które podnosi odporność powierzchni na codzienne noszenie. To dlatego bransoletki i obrączki BELLER da się polerować także po latach, bo jest w nich materiał, który wolno zdjąć.
Masa jest tu najuczciwszą miarą. Naszyjnik złoty Elements N°3 waży 11,79 grama i kosztuje 10 500 złotych, obrączka złota Soulmate N°4 o szerokości czterech milimetrów waży 3,18 grama i kosztuje 3 750 złotych. Te liczby mówią o zawartości złota więcej niż jakikolwiek opis, a jednocześnie tłumaczą, dlaczego taka biżuteria wytrzymuje dekady. Więcej o samych próbach napisaliśmy w tekście o tym, jakie są próby złota.

Co dzieje się ze starym złotem, które przynosisz do pracowni?
Przetapiamy je na czysty surowiec, z którego powstaje nowa biżuteria, i to jest sedno naszego programu recyklingu złota. Możesz przynieść zerwany łańcuszek, pojedynczy kolczyk bez pary, obrączkę, której nikt już nie nosi. W pracowni w Warszawie oceniamy, ile złota realnie w tym jest, i dopiero potem rozmawiamy o projekcie.
Nic z tego nie znika bez śladu, bo złoto jest jednym z niewielu materiałów, które można przetapiać w nieskończoność bez utraty jakości. Dla osoby, która przynosi biżuterię po babci, liczy się jednak co innego, że ten sam kruszec zostanie w rodzinie, tylko w formie, którą ktoś naprawdę będzie nosić. Cały proces opisaliśmy krok po kroku w artykule o recyklingu złotej biżuterii.
Czy z rodzinnego złota powstanie biżuteria wybrana od nowa?
Tak, i masz tu dwie drogi. Pierwsza to projekt na zamówienie, w którym forma powstaje od szkicu, razem z Tobą, i wtedy stare złoto staje się materiałem dla czegoś, czego wcześniej nie było. Druga to wymiana złota na gotowy model z naszej kolekcji, jeśli wolisz coś, co już widziałaś i przymierzyłaś.
W obu przypadkach wybierasz próbę, 585 albo 750, oraz kolor złota, białe, żółte lub różowe. Pierścionek złoty Twirl N°5 kosztuje 1 250 złotych, waży 0,72 grama i wykonujemy go w każdym z tych trzech kolorów, więc nawet drobna forma daje realny wybór. Decyzję najłatwiej podjąć na miejscu, z próbkami kruszcu na dłoni.

Jak serwis przedłuża życie biżuterii?
Podstawowy serwis biżuterii BELLER jest dożywotni i bezpłatny, a obejmuje inspekcję, polerowanie przywracające pierwotny blask, dopasowanie rozmiaru i grawerowanie. To nie jest gest marketingowy, tylko warunek tego, żeby biżuteria dało się nosić przez dekady, bo każdy element noszony codziennie zbiera rysy i traci na krawędziach.
Pierwsza korekta rozmiaru mieści się w cenie, a jej zakres zależy od modelu, inaczej pracuje się z gładką obrączką, inaczej z pierścionkiem z kamieniami osadzonymi dookoła. Serwis prowadzimy wyłącznie dla własnych projektów, bo tylko za nie możemy ręczyć. Szczegóły zebraliśmy w tekście o serwisie biżuterii w butiku BELLER.
Dlaczego każda sztuka powstaje ręcznie w jednej pracowni?
Bo jedna pracownia oznacza jedną odpowiedzialność, od odlewu po ostatnie polerowanie, i nikt nie odsyła Cię dalej, gdy coś wymaga poprawki. Nasza autorska pracownia znajduje się w Warszawie i to w niej powstaje zarówno złoto, jak i srebro, w tym samym rygorze wykonania. Srebro próby 925 dodatkowo pokrywamy warstwą rodu, która chroni je przed ciemnieniem.
Ma to też prostszy skutek. Realizacja zamówienia trwa standardowo od trzech do pięciu dni roboczych i nie dłużej niż siedem dni roboczych od potwierdzenia, a przy ustalonym wcześniej terminie z pracownią przyspieszamy pracę. Nie zamawiamy niczego z drugiego końca świata, więc nie ma tu ani długiego transportu, ani magazynu pełnego niesprzedanych sztuk.

Skąd wiesz, co dokładnie kupujesz?
Do każdej biżuterii BELLER dołączamy certyfikat z unikalnym numerem, a pierścionki z brylantami powyżej 0,3 karata dodatkowo otrzymują certyfikat GIA. Na stronie certyfikacji opisaliśmy trzy dokumenty, z którymi możesz się spotkać, GIA, HRD Antwerp oraz nasz autorski certyfikat z opisem gemmologa. Numer pozwala wrócić do konkretnej sztuki nawet po latach.
Certyfikat jest w tej rozmowie ważniejszy, niż się wydaje, bo bez niego zostaje deklaracja sprzedawcy. Jak go czytać, rozpisaliśmy w tekście o tym, co oznacza certyfikat GIA. Biżuteria z papierami łatwiej też wraca do obiegu, bo kolejna osoba wie, co trzyma w ręku.
Dlaczego osadzamy wyłącznie naturalne kamienie?
Bo naturalny kamień zachowuje wartość, którą można przekazać dalej, i to jest dla nas argument mocniejszy niż cena. W biżuterii BELLER znajdziesz wyłącznie naturalne brylanty w barwie D do E i czystości VVS1 oraz naturalne kamienie szlachetne, nie oferujemy diamentów tworzonych w laboratorium. Różnice między jednym a drugim zestawiliśmy w tekście o diamencie naturalnym i laboratoryjnym.
To wybór, a nie wyrok na inne rozwiązania. Uważamy po prostu, że kamień, który powstawał miliony lat, niesie ze sobą rzadkość nie do odtworzenia, a biżuteria zbudowana wokół takiego kamienia rzadziej trafia na półkę z rzeczami do wymiany.
Gdzie porozmawiać o przetopieniu własnego złota?
Najlepiej przynieść je do butiku i położyć na ladzie, bo dopiero wtedy widać, z czym pracujemy. Atelier w Warszawie działa przy Mokotowskiej 71, telefon +48 731 091 091, a atelier w Krakowie przy Szczepańskiej 9, telefon +48 798 011 311. Oba są otwarte od poniedziałku do soboty w godzinach od 11:00 do 19:00 i wizyta nie wymaga umówienia.
Jeśli chcesz od razu porozmawiać o konkretnym projekcie, umów spotkanie, a przygotujemy na nie próbki kruszcu i kamienie do obejrzenia. Możesz też po prostu przyjść i zobaczyć biżuterię wykonaną ręcznie na żywo, bo ciężar złota i głębia naturalnego kamienia to rzeczy, których żaden ekran nie pokaże uczciwie.